Detektor gazu jest ważnym elementem wyposażenia jednostek straży pożarnej — pozwala szybko sprawdzić zagrożenie gazowe, które zazwyczaj jest niedostrzegalne przez człowieka. Dla maksymalnego poziomu ochrony kluczowy jest wybór dobrej jakości urządzenia o optymalnej funkcjonalności.
Jednogazowy czy wielogazowy
Do wyboru są dwa rodzaje mierników — jednogazowe oraz wielogazowe, które w zależności od typu mogą mierzyć nawet do 6 gazów. Przy wyborze nie warto kierować się zasadą „im więcej, tym lepiej” — rozbudowane urządzenia są skomplikowane w obsłudze i generują wysokie koszty eksploatacji, a tylko najbardziej wyspecjalizowane grupy w pełni wykorzystają ich możliwości.
Większość jednostek używa detektorów 4-gazowych ze standardowym zestawem sensorów badających gazy palne (LEL), siarkowodór (H2S), tlen (O2) oraz tlenek węgla (CO). Taki zestaw czujników sprawdza się optymalnie przy najczęstszych zdarzeniach:
- wyciek gazu
- emisja wodoru
- opary paliw lub rozcieńczalników
- zagrożenie biogazami w układach ściekowych
- brak tlenu w zamkniętych pomieszczeniach
- podejrzenie zatrucia tlenkiem węgla z uszkodzonych urządzeń grzewczych lub spalin pojazdów
Taka konfiguracja jest najkorzystniejsza pod względem funkcji i ceny. Do bardziej nietypowych zadań, które mogą pojawić się w rejonie działania danej jednostki, wykorzystuje się detektory jednogazowe — dzięki temu intensywnej eksploatacji poddawany jest jedynie relatywnie tani detektor wielogazowy, a specjalistyczny miernik jednogazowy używany jest wyłącznie w pojedynczych zdarzeniach. Koszty kalibracji tych dwóch urządzeń są niższe niż w przypadku wysokiej klasy wielosensorowego detektora, podobnie jak koszty wymiany części.
Funkcjonalność, na którą warto zwrócić uwagę
Automatyczna pompka zasysająca umożliwia pobór próbki z przestrzeni zamkniętej, np. studzienki kanalizacyjnej, zbiornika czy zamkniętego pomieszczenia — korzysta z zasilania urządzenia, przez co miernik z pompką działa na jednym ładowaniu krócej niż wersja bez niej.
Najlepszym wyborem sensora gazów palnych jest miernik z sensorem podczerwonym, działającym na zasadzie wysyłania i odbierania fali światła podczerwonego. Taki sensor jest całkowicie odporny na przekroczenie zakresu i zatrucia oraz nie wymaga tlenu do pomiaru — detektor może działać nawet 2 miesiące bez ładowania, a sensor podczerwony ma 3–4 razy większą żywotność od sensora katalitycznego.
Zalecanym stopniem ochrony dla jednostek straży pożarnej jest IP 67, oznaczający wodoodporność. Wyświetlacz powinien zapewniać dobrą widoczność wszystkich wartości, a standardem jest automatyczne podświetlenie ekranu w stanie alarmowym. Podstawowym elementem każdego detektora są alarmy — standardem jest alarm wibracyjny, optyczny i akustyczny, a istotna jest także funkcja przeliczania średniej ważonej (STEL i TWA) dla gazów toksycznych, dzięki której użytkownik wie, czy nadal może przebywać w danym miejscu.
Obsługa i konserwacja
Podczas akcji ratowniczej użytkownik nie może tracić czasu na wybór ustawień detektora, dlatego w jednostkach straży pożarnej najlepiej sprawdzają się urządzenia z jednoprzyciskowym menu — dzięki temu detektor można obsługiwać nawet w rękawicach. Prosta konserwacja wydłuża czas użytkowania i obniża koszty eksploatacji. Detektory gazów Honeywell, w przeciwieństwie do innych producentów, mają konstrukcję pozwalającą samodzielnie wymienić filtry sensorów bez konieczności wymiany całych obudów — to ważne, gdyż zatkany filtr może utrudnić lub uniemożliwić dyfuzję gazów, przez co detektor niczego nie zmierzy.
Nawet najlepsze i najbardziej zaawansowane urządzenie nie spełni swojej funkcji bez regularnej kalibracji. Przegląd wykonany przez profesjonalistów daje gwarancję prawidłowego działania miernika, a tym samym znacząco podnosi poziom bezpieczeństwa w czasie akcji ratunkowej.
Powiedz nam, gdzie i jakie gazy kontrolujesz. W 1 dzień roboczy wrócimy z konkretną rekomendacją modelu, konfiguracji i wyceną.
Poproś o dobór i ofertę → Doradca doboru online


