„Detektor gazu" to worek, w którym mieści się sprzęt za kilkaset i za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Oto pięć podstawowych klas — i sytuacje, w których każda z nich jest właściwym wyborem.
1. Detektory jednogazowe (osobiste)
Małe, lekkie, „przypnij i zapomnij". Pilnują jednego zagrożenia — najczęściej H₂S, CO lub O₂. Idealne dla pracownika, który wchodzi w konkretne, znane ryzyko. Tanie w zakupie, część modeli działa bez serwisu przez całe życie sensora.
2. Detektory wielogazowe przenośne
Koń roboczy branży. Mierzą 1–6 gazów naraz, w wersji dyfuzyjnej lub z pompką. To one jadą do studni, na oczyszczalnię, do kotłowni i na akcję ratowniczą. Najszerszy wybór modeli i najczęstszy przedmiot naszego doradztwa.
3. Detektory z pompką do przestrzeni zamkniętych
Wariant przenośnego przyrządu wyposażony w pompkę i sondę. Zanim ktokolwiek wejdzie do zbiornika, komory czy kanału — najpierw wchodzi tam próbka powietrza. To sprzęt, który ratuje życie zanim zacznie się praca.
4. Stacje obszarowe (strefowe)
Przewoźne lub rozstawiane detektory tworzące „elektroniczny parkan" wokół strefy pracy — bezprzewodowo raportujące stężenia do jednostki centralnej. Sprawdzają się przy postojach remontowych, pracach spawalniczych w rejonach zagrożonych i dużych akcjach.
5. Systemy stacjonarne (fixed)
Zabudowane na stałe detektory i centrale, które monitorują instalację 24/7 i wyzwalają wentylację, alarm czy odcięcie zasilania. Serce bezpieczeństwa w kotłowniach, garażach, gazowniach, browarach i instalacjach LNG.
Większość zakładów potrzebuje kombinacji tych klas — np. systemu stacjonarnego w kotłowni i przenośnych „czwórek" dla ekipy utrzymania ruchu. Pomożemy ułożyć to w spójną, sensowną całość — a nie zbiór przypadkowych urządzeń.
Powiedz nam, gdzie i jakie gazy kontrolujesz. W 1 dzień roboczy wrócimy z konkretną rekomendacją modelu, konfiguracji i wyceną.
Poproś o dobór i ofertę → Doradca doboru online


