Najczęstszy błąd przy dwutlenku węgla brzmi: „mamy detektor czterogazowy, więc jesteśmy zabezpieczeni". Standardowy detektor 4-gazowy nie mierzy CO₂ — mierzy gazy palne, tlen, tlenek węgla i siarkowodór. To zupełnie inny gaz i zupełnie inna technika pomiaru.
Dlaczego potrzebny jest osobny sensor
CO₂ mierzy się w podczerwieni, techniką NDIR — cząsteczka pochłania promieniowanie o określonej długości fali. Ogniwo elektrochemiczne, którym mierzy się CO i H₂S, na dwutlenek węgla nie reaguje.
Stąd praktyczny wniosek przy doborze: jeśli w zakładzie jest ryzyko CO₂, detektor musi mieć kanał IR. Przyrządy, które to potrafią, to konstrukcje 5- i 6-gazowe albo dedykowane jednogazowe z sensorem NDIR — rozstrzygamy to osobno: detektor 4-gazowy czy 5-gazowy.
Dwa zagrożenia naraz
Wypieranie tlenu. W zamkniętej przestrzeni — piwnicy, kanale, silosie, kadzi fermentacyjnej — dwutlenek węgla wypiera powietrze. Spada zawartość tlenu, a człowiek traci przytomność bez żadnego ostrzeżenia.
Toksyczność własna. To część często pomijana: dwutlenek węgla nie jest tylko „gazem obojętnym, który wypiera tlen". Sam w sobie działa na organizm — przy kilku procentach objętościowych powoduje przyspieszony oddech, ból głowy i zaburzenia świadomości, a przy kilkunastu działa natychmiast. Dlatego pomiar samego tlenu nie wystarcza.
Gdzie się mierzy
- Browary, winiarnie, produkcja napojów gazowanych — fermentacja i nasycanie. Klasyczne miejsce wypadków przy czyszczeniu kadzi.
- Silosy i kiszonki — fermentacja pasz, CO₂ zalega przy dnie.
- Biogazownie — CO₂ stanowi znaczną część biogazu.
- Pomieszczenia z gaśniczym systemem CO₂ — serwerownie, archiwa, maszynownie. Po wyzwoleniu systemu wejście bez pomiaru jest śmiertelnie niebezpieczne.
- Spawalnictwo — osłona gazowa w metodzie MAG.
- Szklarnie — dosycanie CO₂ dla wzrostu roślin.
- Suchy lód — transport, przechowywanie, pomieszczenia zamknięte.
Zakresy i progi
Pomiar prowadzi się w dwóch skalach: ppm przy ocenie jakości powietrza i wczesnym ostrzeganiu, oraz procent objętościowy tam, gdzie spodziewane są duże stężenia. Powszechnie przyjmowana wartość odniesienia dla środowiska pracy to 5 000 ppm, czyli 0,5 % objętościowych; progi alarmowe ustawia się zwykle poniżej tej wartości.
CO₂ na morzu — piąty gaz
Osobny przypadek. Do wejścia w przestrzeń zamkniętą na statku wymagany jest detektor pięciogazowy z certyfikatem MED: poza tlenem, gazami palnymi, tlenkiem węgla i siarkowodorem mierzy także dwutlenek węgla. Certyfikat MED, czyli znak steru okrętowego, to osobne dopuszczenie — nie zastępuje go ani ATEX, ani deklaracja producenta.
Jesteśmy stacją atestacji uznaną przez Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni, więc taki sprzęt obsługujemy u siebie.
Sprzęt w naszej ofercie
Dedykowany jednogazowy — WatchGas PDM PRO CO₂ z sensorem NDIR.
Wielogazowe z kanałem IR — Dräger X-am 5000, X-am 5600 (do 6 gazów), X-am 8000 z pompką, GfG Microtector II G460, Honeywell MultiRAE Lite.
Stacjonarne — AGD200 mierzący CO i CO₂ z pomiarem temperatury i wilgotności, Dräger Polytron 8000. Cała kategoria systemów stacjonarnych.
Do jednorazowego zadania — wynajem detektorów gazowych.
Detekcja innych gazów
Każdy gaz rządzi się własnymi regułami — inna wysokość montażu, inna technika pomiaru, inne progi. Zebraliśmy je osobno: detektor wodoru H₂, detektor siarkowodoru H₂S, detektor tlenku węgla CO, detektor amoniaku NH₃.
Najczęstsze pytania
Czy detektor 4-gazowy mierzy CO₂?
Nie. Standardowy zestaw to gazy palne, tlen, tlenek węgla i siarkowodór. Do pomiaru CO₂ potrzebny jest sensor NDIR — przyrząd 5- lub 6-gazowy albo dedykowany jednogazowy.
Czy pomiar tlenu wystarczy zamiast pomiaru CO₂?
Nie. CO₂ jest toksyczny sam w sobie i działa na organizm przy stężeniach, przy których zawartość tlenu jest jeszcze pozornie akceptowalna.
Jaki detektor na statek?
Pięciogazowy z certyfikatem MED — z pomiarem CO₂ obok tlenu, gazów palnych, CO i H₂S.