Eksplozymetr to przyrząd mierzący stężenie gazów i par palnych w powietrzu. Wskazanie podaje w procentach dolnej granicy wybuchowości (%DGW) — a nie w procentach objętości — i to właśnie ta jednostka decyduje o tym, jak odczytuje się pomiar i gdzie ustawia progi alarmowe.
Jak czytać wskazanie: %DGW a procent objętości
To pierwsze nieporozumienie, jakie spotykamy w serwisie. Dolna granica wybuchowości (DGW, w literaturze anglojęzycznej LEL) to najniższe stężenie, przy którym mieszanina gazu z powietrzem może wybuchnąć. Eksplozymetr przyjmuje tę granicę za 100% swojej skali.
Na przykładzie metanu, którego DGW wynosi 4,4–5% objętościowo (wartość zależy od przyjętej normy i temperatury):
| Wskazanie eksplozymetru | Stężenie metanu w powietrzu | Co to oznacza |
| 10 %DGW | 0,44–0,5% obj. (4 400–5 000 ppm) | typowy próg pierwszego alarmu |
| 20 %DGW | 0,88–1,0% obj. (8 800–10 000 ppm) | typowy próg drugiego alarmu, ewakuacja |
| 100 %DGW | 4,4–5% obj. | atmosfera wybuchowa |
Pierwszy próg wypada więc dziesięciokrotnie, a drugi pięciokrotnie poniżej stężenia wybuchowego — tak, by zostawić czas na reakcję. Konkretne wartości wynikają z oceny ryzyka i procedur zakładu.
Uwaga praktyczna przy zakupie: sprawdźcie, jaką wartość DGW metanu przyjmuje oprogramowanie przyrządu — 4,4% czy 5%. Dwa przyrządy w tej samej atmosferze pokażą różne %DGW, jeśli przyjmują różną podstawę, i nie jest to usterka żadnego z nich.
Eksplozymetr, miernik gazów, detektor gazów — to ten sam sprzęt
W codziennej praktyce te nazwy używane są zamiennie. Jedni mówią eksplozymetr, inni miernik gazów albo detektor gazów — i wszyscy mają na myśli przyrząd, który wykrywa gaz w powietrzu i ostrzega, zanim stężenie stanie się groźne.
Współczesny przyrząd wielogazowy łączy zresztą kilka funkcji naraz: mierzy gazy palne w %DGW, tlen w %obj. i gazy toksyczne w ppm — jest więc jednocześnie eksplozymetrem i miernikiem. Serwisujemy i kalibrujemy wszystkie te przyrządy, także wtedy, gdy w Waszej dokumentacji figurują pod inną nazwą.
Kiedy potrzebujecie eksplozymetru
- Wejście do przestrzeni zamkniętej — studzienki, zbiorniki, kanały, ładownie. Pomiar wykonuje się przed wejściem i powtarza w trakcie pracy.
- Prace niebezpieczne pożarowo — spawanie, cięcie, szlifowanie w strefach zagrożonych wybuchem.
- Kontrola szczelności instalacji i poszukiwanie wycieków — tu przydaje się przyrząd z pompką i sondą.
- Stały nadzór nad strefą — wtedy stosuje się system stacjonarny z centralą i głowicami, nie przyrząd przenośny.
Rodzaje sensorów gazów palnych
| Typ sensora | Mocne strony | Ograniczenia |
| Katalityczny (pelistor) | uniwersalny, reaguje na wszystkie gazy palne, sprawdzony i najtańszy | wymaga tlenu, podatny na zatrucie związkami krzemu, zużywa się |
| Podczerwień (IR / NDIR) | odporny na zatrucie, działa bez tlenu, długa żywotność | nie wykrywa wodoru, słabo reaguje na amoniak, droższy |
| MPS | według producenta rozpoznaje rodzaj gazu i nie wymaga kalibracji terenowej ani współczynników korekcyjnych | technologia nowa, mniejszy wybór modeli |
Dobór sensora zależy od tego, jakie gazy mogą wystąpić i w jakich warunkach pracuje przyrząd. Chętnie w tym pomożemy — skorzystajcie z doboru detektora według branży. O samej technologii MPS napisaliśmy osobno: czujnik MPS.
Współczynniki korekcyjne — rzecz, o którą nikt nie pyta przy zakupie
Sensor katalityczny reaguje na wszystkie gazy palne, ale na każdy z nich inaczej. Przyrząd kalibruje się zwykle metanem, a w terenie mierzy się nim opary benzyny, rozpuszczalników czy propanu. Żeby wskazanie było prawdziwe, trzeba zastosować współczynnik korekcyjny właściwy dla mierzonego gazu — albo przestawić przyrząd na ten gaz, jeśli ma taką funkcję.
Pominięcie tego kroku działa w obie strony: dla części gazów przyrząd zaniża wskazanie, czyli alarm przyjdzie za późno. Tabela współczynników jest w dokumentacji każdego przyrządu — przy kalibracji zawsze sprawdzamy, czy nastawy odpowiadają temu, co u Was faktycznie występuje.
Co zatruwa sensor katalityczny
Rozróżnia się dwie rzeczy, bo mają różne skutki:
- Trucizny — przede wszystkim związki krzemu: silikony, silany, smary i oleje silikonowe. Wystarczy kilka ppm, żeby trwale obniżyć czułość sensora. Uszkodzenie jest zwykle nieodwracalne.
- Inhibitory — siarkowodór i inne związki siarki, związki chlorowcowane. Działają przejściowo, ale utleniają się do kwasów, które z czasem niszczą sensor.
Najgroźniejsze w tym jest to, że zatruty sensor wygląda na sprawny: przyrząd się włącza, pokazuje stabilne zero i nie zgłasza żadnej usterki — po prostu nie zareaguje na gaz albo zareaguje za słabo. Jedyny pewny sposób sprawdzenia to podanie gazu, czyli bump test przed użyciem i pełna kalibracja w odstępach.
Tlen jest warunkiem pracy sensora katalitycznego
Sensor katalityczny mierzy ciepło wydzielone przy spalaniu gazu na powierzchni pelistora — bez tlenu nie ma spalania i nie ma wskazania. Przyjmuje się, że poniżej około 10% objętościowych tlenu wskazania przestają być wiarygodne, zwłaszcza przy wyższych stężeniach gazu.
Ma to konkretne przełożenie na pracę: w zbiorniku zainertyzowanym azotem albo w atmosferze o obniżonej zawartości tlenu przyrząd z pelistorem nie jest właściwym narzędziem. Tam stosuje się sensor podczerwieni. Dlatego przy przyrządach wielogazowych kanał tlenowy czyta się zawsze pierwszy — mówi, czy można ufać kanałowi gazów palnych.
Czego eksplozymetr nie zmierzy
Przyrząd mierzący wyłącznie %DGW nie chroni przed dwoma najczęstszymi przyczynami wypadków w przestrzeniach zamkniętych: niedoborem tlenu i gazami toksycznymi. Najlepiej widać to na siarkowodorze. Jego dolna granica wybuchowości to 4,3% objętościowo, czyli 43 000 ppm. Stężenie bezpośrednio niebezpieczne dla życia i zdrowia (IDLH wg NIOSH) wynosi 100 ppm — to 0,2 %DGW. Powyżej 1 000 ppm następuje natychmiastowa utrata przytomności, a to wciąż dopiero około 2 %DGW. Eksplozymetr w takiej atmosferze praktycznie nie drgnie.
Dlatego standardem przy wejściu do przestrzeni zamkniętej jest przyrząd czterogazowy: gazy palne, tlen, tlenek węgla i siarkowodór. Jeżeli w zakładzie występują pary rozpuszczalników, dochodzi do tego miernik LZO z lampą PID, bo w zakresie ppm pelistor ich nie widzi.
Metan, detekcja i ATEX
Metan jest lżejszy od powietrza i gromadzi się pod stropem — czujnik stacjonarny montuje się więc wysoko, a nie na wysokości oddechu. Przy pomiarach przenośnych trzeba o tym pamiętać podczas sondowania studzienek i kanałów.
Przyrząd pracujący w strefie zagrożonej wybuchem musi mieć certyfikat ATEX i oznaczenie odpowiadające strefie, w której będzie używany. Jeżeli nie macie pewności, jakie oznaczenie jest potrzebne dla Waszej strefy — podeślijcie nam dokumentację klasyfikacji stref, sprawdzimy to przed ofertą.
Wodór — przypadek osobny
Wodór wymyka się typowym regułom doboru: jest czternaście razy lżejszy od powietrza, więc czujnik idzie pod strop, a nie na wysokość oddechu — i nie wykryje go sensor podczerwieni, bo cząsteczka wodoru nie absorbuje promieniowania w podczerwieni. Zebraliśmy to osobno — detektory wodoru H₂.
Kalibracja, adiustacja i atestacja
Eksplozymetr jest przyrządem pomiarowym — jego wskazania z czasem odbiegają od wzorca. Pełna obsługa obejmuje kontrolę stanu urządzenia, adiustację gazem wzorcowym, kalibrację potwierdzającą poprawność wskazań i atestację, czyli dokument z wynikiem.
Pełny cykl wykonujemy zwykle co 6–12 miesięcy, zgodnie z zaleceniem producenta i warunkami pracy — częściej tam, gdzie występuje zapylenie, wysoka wilgotność albo substancje zatruwające sensory. Przed każdym użyciem zalecany jest bump test.
Prace prowadzimy w naszej stacji serwisowej w Suchym Dworze k. Gdyni, u Was na obiekcie albo kurierem z całej Polski. Obsługujemy serwis wszystkich wiodących marek obecnych w Polsce, niezależnie od tego, gdzie sprzęt został kupiony; przy Honeywell i Bieler+Lang jesteśmy autoryzowanym serwisem. Szczegóły i sposoby zamówienia: serwis detektorów gazu i kalibracja detektorów. Na czas serwisu wydajemy sprzęt zastępczy.
Od czego zależy cena eksplozymetru
Rozrzut jest duży, bo pod jedną nazwą kryją się przyrządy o zupełnie różnym przeznaczeniu. Na cenę składają się przede wszystkim:
- liczba kanałów — jednogazowy, czterogazowy czy pięcio- i więcej
- typ sensora gazów palnych — pelistor jest najtańszy, podczerwień i MPS znacznie droższe
- pompka — wersja z zasysaniem kosztuje więcej, ale bez niej nie zmierzycie z głębi studzienki
- certyfikaty — ATEX, wykonanie morskie, uznanie towarzystwa klasyfikacyjnego
- koszt utrzymania — gazy wzorcowe, wymiana sensorów, stacja dokująca przy większej flocie
Ostatnia pozycja bywa pomijana, a przy flocie kilkunastu przyrządów przez kilka lat potrafi przewyższyć cenę zakupu. Przy doborze liczymy to razem z Wami. Jeżeli sprzęt jest potrzebny na krótko, tańszym rozwiązaniem bywa wynajem.
Sprzęt w naszej ofercie
Prowadzimy eksplozymetry i mierniki gazów marek Honeywell (BW, RAE Systems), Dräger, MSA, GfG, WatchGas i Prosense — przenośne jedno- i wielogazowe oraz systemy stacjonarne. Zobacz detektory i mierniki gazu, a przy instalacjach stałych — montaż systemów detekcji.
Zapytaj o dobór eksplozymetru → Zgłoś sprzęt do kalibracji
Najczęstsze pytania
Czym różni się eksplozymetr od detektora gazu?
Niczym — to te same przyrządy nazywane inaczej. W praktyce słowem eksplozymetr określa się przyrząd mierzący gazy palne w %DGW, a detektorem nazywa się też przyrządy mierzące tlen i gazy toksyczne.
Co oznacza wskazanie 10 %DGW?
Dziesięć procent dolnej granicy wybuchowości, czyli dziesięciokrotnie mniej niż stężenie, przy którym mieszanina może wybuchnąć. Dla metanu to 0,44–0,5% objętościowo, zależnie od przyjętej wartości DGW.
Jak często kalibruje się eksplozymetr?
Pełny cykl zwykle co 6–12 miesięcy, zależnie od zaleceń producenta i warunków pracy. Bump test, czyli krótkie sprawdzenie reakcji na gaz, wykonuje się przed każdym użyciem.
Czy eksplozymetr wykryje brak tlenu?
Nie, jeżeli ma tylko kanał gazów palnych. Do pomiaru tlenu potrzebny jest osobny sensor — dlatego przy wejściu do przestrzeni zamkniętej stosuje się przyrząd czterogazowy.
Czy eksplozymetr wykryje wodór?
Sensor katalityczny tak, sensor podczerwieni nie — cząsteczka wodoru nie absorbuje promieniowania podczerwonego. Przy instalacjach wodorowych dobór sensora trzeba sprawdzić osobno.
Po czym poznać, że sensor jest zatruty?
Po niczym, dopóki nie poda się gazu. Zatruty pelistor włącza się normalnie i pokazuje stabilne zero, a mimo to nie zareaguje na gaz. Dlatego bump test przed użyciem nie jest formalnością.