Te dwie czynności bywają mylone, a robią coś zupełnie innego. Bump test sprawdza, czy detektor w ogóle reaguje. Kalibracja koryguje to, co pokazuje. Jedno nie zastępuje drugiego — i to jest najczęstsze nieporozumienie, z jakim spotykamy się w naszej stacji serwisowej.
Bump test — sprawdzenie, nie regulacja
Bump test (test funkcjonalny, potocznie „test rzutowy”) polega na krótkim podaniu na sensory gazu wzorcowego o stężeniu powyżej progu alarmowego. Sprawdzasz w ten sposób trzy rzeczy naraz: czy sensor reaguje na gaz, czy alarmy — dźwiękowy, optyczny i wibracyjny — faktycznie się uruchamiają, oraz czy nic nie blokuje dopływu powietrza do sensorów.
Wynik jest zero-jedynkowy: zaliczony albo niezaliczony. Test trwa kilkadziesiąt sekund i nie zmienia żadnych ustawień przyrządu. To sprawdzian, nie naprawa.
Kalibracja — korekta wskazań
Kalibracja to podanie gazu o znanym, certyfikowanym stężeniu i ustawienie na tej podstawie punktu zerowego oraz czułości przyrządu. Sensory z czasem „odjeżdżają” od prawidłowych wartości — kalibracja przywraca zgodność wskazania z rzeczywistym stężeniem gazu.
Wymaga certyfikowanego gazu wzorcowego, odpowiedniego osprzętu i przeszkolonego serwisu. Kończy się dokumentem potwierdzającym wykonanie i uzyskane wartości.
Najkrócej — w tabeli
| Bump test | Kalibracja | |
|---|---|---|
| Po co | sprawdzić, czy działa | poprawić, co pokazuje |
| Zmienia ustawienia | nie | tak |
| Czas | kilkadziesiąt sekund | od kilkunastu minut |
| Kto wykonuje | użytkownik na miejscu | serwis lub stacja dokująca |
| Efekt | zaliczony / niezaliczony | dokument z wynikami |
Jak często robić jedno i drugie
Bump test — producenci detektorów przenośnych zalecają wykonywanie go przed każdym użyciem przyrządu. Norma EN 60079-29-2, dotycząca doboru, instalacji i eksploatacji detektorów gazów palnych i tlenu, również wskazuje na potrzebę regularnych testów funkcjonalnych.
Kalibracja — zwykle co 6–12 miesięcy, zależnie od modelu i warunków pracy. W środowiskach zapylonych, wilgotnych albo z obecnością substancji zatruwających sensory odstępy powinny być krótsze.
Ważne zastrzeżenie: nie ma jednego uniwersalnego przepisu, który narzucałby te terminy wszystkim. Decyduje instrukcja producenta konkretnego urządzenia oraz ocena ryzyka na danym stanowisku. Jeśli nie masz pewności, jaki reżim obowiązuje Twój sprzęt — sprawdzimy to razem z Tobą.
Bump test wypadł negatywnie — co dalej?
- Nie używaj przyrządu do pracy w strefie zagrożenia. Detektor, który nie zaliczył testu, nie daje żadnej gwarancji ostrzeżenia.
- Skieruj go do kalibracji. W większości przypadków to wystarczy — sensor działa, tylko rozjechały mu się wskazania.
- Jeśli po kalibracji nadal jest poza tolerancją — sensor jest zużyty i wymaga wymiany. To normalna część eksploatacji, nie awaria.
Dlaczego sensory w ogóle się rozjeżdżają
- Naturalny dryft — każdy sensor z czasem traci czułość, nawet leżąc nieużywany w szafie.
- Zatrucie sensorów katalitycznych — silikony (z olejów, smarów, kosmetyków), związki siarki i opary ołowiu potrafią trwale obniżyć czułość pellistora, i to bez widocznego objawu.
- Wyczerpanie sensorów elektrochemicznych — mają ograniczony zapas elektrolitu; typowa żywotność to około 2–3 lat, krócej przy częstych ekspozycjach na wysokie stężenia.
Dlatego detektor, który „nigdy nie alarmował”, wcale nie musi być sprawny. Bez testu nie wiesz, czy nie alarmował dlatego, że nie było gazu — czy dlatego, że przestał go wykrywać.
Stacja dokująca — kiedy warto
Jeśli utrzymujesz flotę kilkunastu lub kilkudziesięciu detektorów, ręczne testowanie przestaje mieć sens. Stacje dokujące (Dräger X-dock, Honeywell IntelliDoX) wykonują bump test i kalibrację automatycznie, same prowadzą dokumentację i blokują sprzęt, który nie przeszedł testu. Mamy je w osobnej kategorii i pomagamy dobrać model do posiadanych przyrządów.
Kalibrujemy ponad 3500 detektorów rocznie — Honeywell, Dräger, GfG, MSA, WatchGas i inne marki. Sprzęt z całej Polski przyjmujemy i odsyłamy kurierem, a systemy stacjonarne obsługujemy na miejscu u klienta.
Zgłoś sprzęt do kalibracji → Zobacz zakres usługi