Sam detektor gazów to za mało? Rozmowa z Marianem Hoppe, prezesem SafeTech sp.j.
Wywiad · SafeTech

Sam detektor gazów to za mało? Rozmowa z Marianem Hoppe, prezesem SafeTech sp.j.

Wiedza SafeTech
StartWiedzaSam detektor gazów to za mało? Rozmowa z Marianem Hoppe, prezesem SafeTech sp.j.

Wybór detektora gazów to dopiero początek drogi do bezpieczeństwa pracowników — o czym trzeba pamiętać przy zakupie, użytkowaniu i serwisowaniu sprzętu, opowiada Marian Hoppe, prezes SafeTech sp.j.

Cena nie może być jedynym kryterium

Jak podkreśla Marian Hoppe, przy wyborze detektora najważniejsze jest ludzkie zdrowie i życie oraz bezpieczeństwo majątku zakładu — na tym nie warto oszczędzać. Sam detektor noszony przez pracownika mierzy gazy tylko w miejscu, w którym się znajduje, i nie wystarczy do pomiarów w ciasnych przestrzeniach zamkniętych, gdzie mogą wystąpić gazy toksyczne, ubytek tlenu lub stężenia wybuchowe. Dopiero po wpuszczeniu sondy na wężyku i wykonaniu zdalnego pomiaru można bezpiecznie ocenić, czy dane pomieszczenie nadaje się do wejścia bez dodatkowych środków ochrony.

Oryginalne akcesoria i wiedza, nie zamienniki

Użycie nieoryginalnej sondy grozi nieszczelnym połączeniem z przyrządem i zasysaniem powietrza z okolicy detektora zamiast z miejsca pomiaru, co rozcieńcza wynik i fałszuje odczyt. Dlatego — jak zaznacza prezes SafeTech — do właściwego zabezpieczenia pracownika potrzebna jest przede wszystkim wiedza, którą najlepiej czerpać od autoryzowanego dystrybutora, który doradzi dobór sprzętu wychodząc od problemu klienta, a nie od konkretnego modelu urządzenia.

Dlaczego szkolenia są niezbędne

Choć producenci reklamują detektory jako proste w obsłudze, sama znajomość przycisków to za mało — trzeba rozumieć dyfuzję gazów i tzw. czułości skrośne. Przykładowo przy stężeniu 100 ppm tlenku węgla i dodatkowych 100 ppm acetylenu w atmosferze przyrząd wskaże 250 ppm tlenku węgla — bez tej wiedzy interpretacja odczytu byłaby błędna. Obowiązek szkolenia pracowników w zakresie ochrony przed wybuchem nakłada zresztą rozporządzenie Ministra Gospodarki z 2010 roku. W Akademii Bezpieczeństwa SafeTech prowadzone są certyfikowane szkolenia obejmujące zasady obsługi i bieżącej konserwacji, interpretację dyfuzji gazów oraz właściwe przechowywanie sprzętu — także po to, by uniknąć uszkodzeń, jakie serwis SafeTech widuje regularnie, np. przebite wloty gazów w błędnym przekonaniu, że zwiększy to skuteczność pomiaru.

Kalibracja i bump testy

Nawet dobrze skalibrowany przyrząd może z czasem stracić czułość, dlatego instrukcje obsługi wymagają regularnych bump testów — testów sprawności wykonywanych przy użyciu mieszanki gazów wzorcowych z zaworem redukcyjnym lub automatycznej stacji kalibrującej. Kalibrację należy wykonywać nie rzadziej niż co sześć miesięcy, a częściej, jeśli sam przyrząd zasygnalizuje taką potrzebę ikoną butli na wyświetlaczu.

Rekomendowane modele

Wśród najczęściej wybieranych przez klientów SafeTech przyrządów Marian Hoppe wymienia czterogazowy detektor dyfuzyjny MicroRae z alarmem bezruchu i paniki, pompkowy MultiRaeLite z łącznością bezprzewodową umożliwiającą przełożonemu bieżące śledzenie bezpieczeństwa pracowników na mapie terenu, popularną serię GasAlertMicroClip oraz bezobsługowy, bateryjny detektor BW Clip 4 o żywotności 2–3 lat bez konieczności ładowania.

Nie zgaduj — dobierz sprzęt z ekspertem

Powiedz nam, gdzie i jakie gazy kontrolujesz. W 1 dzień roboczy wrócimy z konkretną rekomendacją modelu, konfiguracji i wyceną.

Poproś o dobór i ofertę → Doradca doboru online

Zobacz też

Doradca SafeTech● Online · dobór sprzętu i doradztwo
Doradca pomocniczy — ostateczny dobór potwierdzi specjalista SafeTech.
Wpisz min. 2 znaki — np. x-am, rękawice, Dräger